MANUFAKTURA ŚNIEŻNYCH DESEK

Pisałam ostatnio o tym, że Włochy to nie tylko morze i drinki na plaży. A jeśli góry, to nie tylko Alpy, ale i piękne i ciągnące się z północy na południe Apeniny. Wylądowałam w samym sercu sercu – w okolicach najwyższego ich szczytu (2912m!). L’Aquila, Gran Sasso. Wielki kamień, śpiący gigant. Poza przestrzenią i kozami, […]

Czytaj dalej MANUFAKTURA ŚNIEŻNYCH DESEK

Gdzie jechać kiedy masz dość wszystkiego?

Gdzie pojechać, kiedy masz wszystkiego dość? Gdzie zrobić sobie antropo przerwę, kiedy już nawet dystans społeczny przestaje wystarczać? Gdzie jechać, żeby nie wydać fortuny, ale jednocześnie nie wylądować na Pustyni Błędowskiej pod Krakowem? Co zaspokoi Twoją potrzebę przyrody i przestrzeni (i to hojnie)? Podpowiem. Włochy. Gran Sasso. Trzymaj się mocno. Od świeżego powietrza i zapachu […]

Czytaj dalej Gdzie jechać kiedy masz dość wszystkiego?

Napisy z drewna, czyli o renesansie kultury drewna.

Są takie chwile, kiedy własne myśli ciężko wyrazić słowami. A jak wiadomo, ważne słowa wymagają dobrej oprawy. Nie od dzisiaj znana jest korelacja pomiędzy rzeczami, które kupujemy, a miejscem i sposobem ich wykonania. Tutaj z pomocą i pełną klasą przychodzą specjaliści z Napisy z drewna. Oferują drewniane napisy, imiona, pojedyncze literki do układania własnego, szyldy […]

Czytaj dalej Napisy z drewna, czyli o renesansie kultury drewna.

Guzikowiec, czyli diabeł tkwi w szczególe.

Znacie taki czeski film Guzikowcy z 1997? To taka czarna komedia, ze specyficznym dla czeskich filmów poczuciem humoru. Bohaterowie nałogowo wyrywają pośladkami guziki w tapicerowanych meblach… Jakoś nigdy mi nie przyszło do głowy robienie swoich własnych guzików. Ale po obejrzeniu filmu zaczęłam zastanwiać się, co zrobię kiedy odwiedzi mnie guzikowiec i nagle zarejestruję braki w […]

Czytaj dalej Guzikowiec, czyli diabeł tkwi w szczególe.

Agata. Otwarta, że aż open.

Agatę poznałam podczas wspólnej pracy przy konserwacji zabytków. Wiedziałam, że sprawnie posługuje się gipsem i wiertarką, nie wiedziałam wtedy jeszcze, że wyczynia cuda. Jak przystało na porządnego rękodzielnika – skromna bardziej, niż sama skromność. A robi dużo niesamowitych rzeczy! Podczas pobytu w grodzie Kraka, postanowiłam przyjrzeć się bliżej jej działaniom. Poznajcie i Wy tę równą […]

Czytaj dalej Agata. Otwarta, że aż open.

Jak zostać mistrzem lasera?

Znacie to uczucie, kiedy robicie coś Waszymi rękoma wspólnie z kimś innym? Gadacie i lepicie pierogi, obieracie ciecierzycę z łupinek, no generalnie, spotykacie się we wspólnej sprawie, a czas leci sobie sam cichutko w tle? Dla mnie to uczucie jest równoznaczne z jakimś pierwotnym poczuciem spokoju. Wiadomo, że czasy się zmieniają i już nie spotyka […]

Czytaj dalej Jak zostać mistrzem lasera?

Oda do pieroga

To, że rękodzieło jest super wiemy wszyscy, a jeśli ktoś nie wie, to już niedługo będzie wiedział, jako że rzeczy z etykietką handmade wracają do łask jak nigdy wcześniej. Cieszy mnie to niezmiernie, bo jednym z celów tego bloga jest pisanie o pięknych rzeczach tworzonych przez pięknych ludzi i budzenie w ludziach miłości do obu […]

Czytaj dalej Oda do pieroga

Dźwięki dzieciństwa

Jakbyście mieli powiedzieć jaki dźwięk najbardziej kojarzy Wam się z dzieciństwem, to jaki by to był? Dla mnie dźwięk stukoczącej miarowo i hipnotycznie maszyny do szycia wymieszanej z odgłosami filmu z lektorem z telewizji polskiej. Nie mogłabym prowadzić tego bloga z czystym sumieniem, jeśli nie pokazałabym Wam jednej malutkiej kobietki o wesołych oczach. Nie mogłabym, […]

Czytaj dalej Dźwięki dzieciństwa