Mamoiada. Dzikość serca.

Jest takie senne miasteczko na Sardynii, w którym psy szczekają sami wiecie czym, czas płynie powoli, niewiele się dzieje, a podmuchy wiatru znad Sahary nieznośnie palą twarz. Sen, jak to sen – z reguły kończy się lub zostaje przerwany. W tym przypadku przerwany widokiem konia pędzącego w szaleńczym galopie przez puste ulice Mamoiady. Po tym […]

Czytaj dalej Mamoiada. Dzikość serca.

Znikająca babcia

Kiedyś czekały na mężów, teraz już na nic nie czekają. Ta konkretna nawet już na turystów nie czeka, bo jest ostatnia na drodze z zamku więc nikt do niej nie przychodzi. W swojej wilgotnej i ciemnej piwniczce wyplata koszyki z trzciny cukrowej i słomy pszennej, a poszczególne części łączy ręcznie poranionym paluchem. Babcia barwi słomki […]

Czytaj dalej Znikająca babcia